Zmiany na lepsze Aplikuj

Wiola borykała się z problemem bezrobocia, a teraz jest na kierowniczym stanowisku. Jola przez lata pracowała za granicą, a dzisiaj cieszy się, że może spędzać czas z rodziną. Tomek po kilkunastu latach w handlu stwierdził, że potrzebuje czegoś nowego i chce się zająć baristyką. Nikt nie mówi, że zmiany są łatwe, ale czasami warto spróbować, bo kto wie, dokąd nas zaprowadzą.

Mówi się, że trzeba oddzielać życie zawodowe od prywatnego, ale co jeśli praca kradnie każdą wolną chwilę i nie daje poczucia bezpieczeństwa, bo pracodawca nie opłaca składek ani ubezpieczenia? Wiola zajmowała się fotografią, ale później było ciężko z zatrudnieniem, więc dorabiała w sklepach i kawiarniach. Nie miała ani jednego wolnego weekendu w miesiącu. Poszła kiedyś z córką do McDonald’s i zobaczyła, że pracuje tam starsza od niej pani i – niespodzianka, wygląda na zadowoloną. Wiola nie czekała długo, pomyślała, że też może spróbować. Od tego momentu kobieta przeszła drogę, która zaprowadziła ją do kierowniczego stanowiska w McCafé , a także udziału w kampanii promocyjnej swojego pracodawcy.

Praca w McCafé dała mi konkretny fach. Startuję w konkursach baristycznych, gdzie mam okazję się wykazać. Wystąpienie w reklamach McDonald’s to była dla mnie przygoda, która dała mi dużo dobrego w życiu. Przede wszystkim stałam się bardziej pewna siebie i mogę szczerze powiedzieć, że czuję się spełniona i szczęśliwa, zwłaszcza że w ostatniej reklamie zagrałam z mężem i wnuczkiem. To było dla mnie spełnienie marzeń, będę miała pamiątkę na całe życie. Jak ja bym doświadczyła czegoś podobnego, pracując w sklepie? – mówi Wiola Hnat z restauracji w Grudziądzu, która zdobyła serca gości i zarządza McCafé, mimo że wiele osób myśli, że jest to praca dobra tylko dla młodych.

Praca za granicą zamieniona na czas z rodziną
Dużą zmianą jest też przeprowadzka do innego kraju. Nawet jeśli chodzi o powrót do domu, to towarzyszy temu niepewność „czy sobie poradzę”.  Jola od 15 lat pracowała za granicą jako opiekunka medyczna. Mimo że zarabiała dobre pieniądze, to tęskniła za rodziną i miała poczucie, że omija ją wiele ważnych chwil. Z jednej strony chciała wrócić do Polski, ale nie wiedziała, gdzie mogłaby szukać pracy w swojej okolicy. Córki zaproponowały, żeby spróbowała sił w McDonald’s. Nigdy nie pracowała w gastronomii, więc to był skok na głęboką wodę.

Wszystkiego uczyłam się od nowa. Szkoliliśmy się ze wszystkich stanowisk w restauracji. Koleżanka mnie przepytywała, co się dodaje do poszczególnych burgerów. Najbardziej byłam dumna z tego, że tak szybko udało mi się opanować obsługę kasy – wspomina po czasie Jola – dziś managerka i opiekun liderów gościnności.

Mieszka teraz z rodziną w Dzierżoniowie, w wolnym czasie pakuje walizkę, bo uwielbia podróżować, zwłaszcza nad morze. Jeździ też na rolkach i na rowerze. Cieszy się, że po 15 latach może mieszkać i pracować na stałe w Polsce.

Hobby, które staje się pracą

Tomek dobrze sobie radził w swojej branży. Od kilkunastu lat pracował w sektorze handlowym i przeszedł ścieżkę kariery od pracownika do managera. Poczuł jednak, że to już mu nie wystarcza i musi coś zmienić. Interesowała go baristyka, więc zaczął rozglądać się w tym kierunku i tak trafił do McCafé. Śmieje się, że przeszedł chrzest bojowy, bo zaczął pracę przed świętami Bożego Narodzenia, kiedy jest największy ruch.

Ogarnąłem wszystko na tyle dobrze i szybko, że zespół myślał, że jestem pracownikiem z biura albo jakimś dziennikarzem, który ma za zadanie napisać artykuł o tym, jak działa McDonald’s. A ja po prostu przyszedłem tutaj do pracy, bo chciałem spróbować czegoś nowego i zmienić zajęcie – śmieje się Tomek, który dziś już zarządza zespołem.

Nigdy nie jest za późno na zmianę

Zmiany są trudne, zwłaszcza na początku, kiedy trzeba się dużo nauczyć i odnaleźć w nowym środowisku z obcymi osobami. Każdy ma swoje przyzwyczajenia i różne, nie zawsze pozytywne doświadczenia z rynkiem pracy. Warto się jednak przełamać i spróbować czegoś nowego, bo później można tak jak Wiola, po latach dostać szansę nawet na kierownicze stanowisko. A nigdy nie jest za późno na to, żeby poczuć się docenionym w pracy i awansować. Wiele osób też myśli, że praca w McDonald’s jest dobra tylko dla młodych, a wcale tak nie jest. Firma ma wiele do zaoferowania dojrzałym osobom: stabilne zatrudnienie z opłaconym ZUS-em, ubezpieczeniem czy płatnymi urlopami, a także możliwość zgłaszania godzin, w których się chce pracować. Jak pokazuje historia naszych bohaterów, każdy – bez względu na wcześniejsze doświadczenie i wiek – ma szansę zostać managerem i zarządzać ludźmi.

Przeczytaj
poprzedni
20 września 2019
Jestem liderem gościnności, czyli dobrym duchem restauracji
Aplikuj