Studiuję dziennie, więc przychodzę do pracy wtedy, kiedy mogę Aplikuj

Na co dzień studiuję filologię polską w trybie dziennym, dlatego potrzebowałam pracy, którą będę mogła pogodzić z nauką. Pod koniec pierwszego roku zaczęłam przeglądać ogłoszenia pracodawców w internecie i tak trafiłam na McDonald’s. Do pracy tutaj najbardziej przekonał mnie elastyczny grafik. Przyjęłam ofertę i od półtora roku bez problemu łączę studia z pracą w restauracji. Jeśli zmienia mi się plan zajęć na uczelni, albo mam sesję lub muszę się uczyć do kolokwium – zgłaszam to mojemu kierownikowi i firma idzie mi na rękę. Po prostu przychodzę do pracy wtedy, kiedy mogę. Miałam nawet dłuższą chwilę przerwy, ponieważ chciałam zrobić praktyki dziennikarskie. Później okazało się, że nie dość, że mogę wrócić do McDonald’s, to jeszcze dostanę awans. Teraz jestem instruktorem i poza moimi standardowymi obowiązkami w restauracji szkolę nowych pracowników.

Na imprezach integracyjnych bawimy się naszą całą rodziną McDonald’s
Dużym plusem pracy w McDonald’s jest też swobodna atmosfera. Naprawdę! W ogóle nie czuć żadnego dystansu między pracownikami a przełożonymi. Do naszego kierownictwa możemy przyjść z każdym problemem i mamy pewność, że zawsze zrobią wszystko, żeby nam pomóc. Kumplujemy się nie tylko w pracy – często wychodzimy gdzieś razem. Od czasu do czasu firma organizuje nam też imprezy integracyjne. Spotykamy się wtedy naszą jedną wielką rodziną McDonald’s, zapominamy o wszystkich trudnościach i po prostu bawimy się razem.

Pracujemy zespołowo
Wbrew pozorom w McDonald’s moża się też sporo nauczyć. Jestem osobą z natury małomówną, zawsze wolałam pisać, a tutaj stałam się bardziej komunikatywna i otwarta na ludzi. Zauważyłam też, że łatwiej nawiązuję kontakty, nie mam problemów, żeby opowiadać o sobie i stałam się bardziej pewna siebie. Cenną umiejętnością wyniesioną z restauracji jest praca w zespole, bo tutaj nie da się inaczej, wszyscy gramy do jednej bramki. Teraz większość firm oczekuje od pracowników tej kompetencji.

Mogłoby się wydawać, że praca i studia dzienne pochłaniają dużo czasu i poza tym nie ma się już życia, ale wcale tak nie jest! Moim największym hobby jest… rekonstrukcja historyczna. Należę do Bractwa Rycerskiego, w którym odtwarzamy okres około grunwaldzki. Biorę udział w turniejach w całej Polsce i cieszę się, że mogę zarażać innych swoją pasją. Historia Polski naprawdę jest bardzo ciekawa. Poza tym próbuję swoich sił w fotografii, gram na gitarze basowej i śpiewam. Praca w niczym mi nie przeszkadza.

Karina, instruktor w restauracji McDonald's

 

Przeczytaj
poprzedni
7 maja 2019
Powody, dla których warto pomyśleć o pracy w wakacje
Przeczytaj
następny
11 czerwca 2019
Pò kaszëbskù w McDonald’s
Aplikuj