Mama wraca do pracy Aplikuj

Wykonywanie dziesięciu zadań jednocześnie, umiejętność rozwiązywania problemów, gotowość do podejmowania decyzji czy cierpliwość – to pożądane cechy nie tylko na rynku pracy i każda świeżo upieczona mama wie, o czym mowa.

Kobiety, które były na macierzyńskim, wiedzą, że ze słowem „urlop” ma on mało wspólnego. Karmienie, przewijanie, usypianie, zabawianie i w końcu – wychowanie nowego człowieka to zadania, które nie mają sobie równych, a przecież do tego dochodzą pozostałe obowiązki domowe! Powrót do pracy nie jest łatwy, ale niekiedy konieczny, jeśli trzeba zasilić budżet domowy. Pomimo wielu obaw kobiety powinny sobie uświadomić, że po „projekcie dziecko” nawet najbardziej wymagające zadania nie będą im straszne. Na szczęście dla mam, rynek pracy staje się coraz bardziej otwarty i elastyczny. O ile pracodawcy coraz chętniej chwalą zaangażowanie mam w pracę, o tyle nie wszystkie kobiety wiedzą, czego mogą oczekiwać od firm.

Część etatu i elastyczny grafik

Dobrym pomysłem, zwłaszcza na początek, jest praca na pół lub ćwierć etatu, która pozwala stopniowo wdrażać się w wir obowiązków i przyzwyczajać malucha do nieobecności mamy. Dodatkowym ułatwieniem może być elastyczny grafik, który oferuje swoim pracownikom McDonald’s. Możliwość zgłaszania preferowanych godzin pracy ułatwia planowanie opieki nad dzieckiem. Są mamy, których dzieci chodzą do żłobka, i one pracują w godzinach porannych, a są kobiety, które opiekę dzielą z partnerami i wolą przychodzić do pracy tylko w weekendy. Jeszcze innym popołudniami pomagają babcie, te mamy wolą więc pracować wieczorami.

Z pracy na zumbę

Możliwości dopasowania grafiku „pod malucha” jest wiele, a każda praca zawodowa to nie tylko zasilenie domowego budżetu, ale też spotykanie się ze znajomymi i zrobienie czegoś dla siebie. „Przyjście do restauracji, czyli wyjście do ludzi, to coś, co robię dla samej siebie. Oczywiście dużo czasu spędzam ze swoim synem, ale fajnie, kiedy można się podzielić, często podobnymi, problemami z koleżankami z pracy. Wspieramy się i wymieniamy spostrzeżeniami odnośnie wychowywania dzieci. Teraz, paradoksalnie, mam też więcej czasu dla siebie i przyjaciółek. Zaczęłam trenować zumbę, chodzę regularnie na treningi, brałam udział w 5-godzinnym maratonie zumby. Namówiłam już kilka koleżanek z pracy, żeby zaczęły ze mną ćwiczyć” – mówi Magda, kierownik restauracji McDonald's.

Pracodawca, który rozumie

Warto wybrać pracodawcę, który nie tylko oferuje umowę o pracę i wynikające z niej korzyści, ale też okazuje zrozumienie dla rodziców. Wychowując dziecko, nie da się wszystkiego przewidzieć. Konieczność pójścia do lekarza czy nagła potrzeba odebrania ze żłobka mogą zdarzyć się każdemu, dlatego dobrze mieć przełożonego, który wykaże się zrozumieniem. „W mojej restauracji są kobiety, które wróciły po urlopie macierzyńskim, i nigdy nie zdarzyło się tak, żebyśmy komuś odmówili dnia wolnego, jeśli wypadnie nagła sytuacja w domu i trzeba zostać z dzieckiem” – mówi Magda.

Powrót do pracy na pewno jest prostszy, jeśli kobieta była wcześniej aktywna zawodowo, ale są też firmy, które zatrudniają osoby bez doświadczenia. McDonald’s oferuje nowym pracownikom szkolenia i pełne wdrożenie do pracy. W restauracjach pracują osoby w różnym wieku, wiele z nich też wychowuje dzieci i pamięta swoje początki w pracy. Wystarczy sprawdzić oferty i wysłać aplikację albo po prostu przyjść do wybranej restauracji i zapytać o pracę.

Chcesz poznać pracowników McDonald's? Przeczytaj historię Magdy

 

Przeczytaj
poprzedni
17 sierpnia 2018
W McDonald’s stałam się bardziej otwarta na ludzi
Przeczytaj
następny
23 listopada 2018
W McDonald’s jest miejsce dla każdego młodego duchem
Aplikuj