Jest mi tutaj tak dobrze, że mimo przejścia na emeryturę, zamierzam nadal pracować w restauracji Aplikuj

Umowa o pracę, rodzinna atmosfera, elastyczny grafik i przełożeni, na których zawsze można liczyć – czyli o tym, jak wygląda naprawdę praca w McDonald’s opowiada pani Bożena Wąsik, instruktorka, która zamierza pracować w restauracji nawet na emeryturze!

Jak to się stało, że zaczęła Pani pracę w McDonald's?
Szukałam pracy w różnych miejscach i koleżanka poleciła mi McDonald's. Przyszłam do restauracji, porozmawiałam z kierowniczką i szybko mogłam rozpocząć kurs przygotowawczy. Jestem tu już ponad pięć lat i pracuje mi się tak dobrze, że nie mam zamiaru przechodzić na emeryturę, mimo że już bym mogła.

Czy początki były trudne?
Pierwszy dzień jest zawsze ciężki. Nie pracowałam wcześniej nigdy w gastronomii, więc wszystko było dla mnie nowe. Miałam szczęście do managerów, bo mogłam liczyć na ich wsparcie w każdej chwili. Wprowadzali nas spokojnie do obowiązków. Bardzo miło wspominam to, jak zostałam przyjęta w restauracji. 

Czym się Pani zajmuje? Jak wygląda codzienna praca?
Niewiele po przepracowaniu pół roku dostałam awans na instruktora, więc jestem dowodem na to, że w McDonald's każdy może się rozwijać, bez względu na wiek. Przekazuję swoją wiedzę nowym pracownikom, szkolę, sprawdzam, czy są przestrzegane standardy. Poza tym pracuję na różnych stanowiskach w kuchni.

Na jakich zasadach zatrudnia McDonald's?
Wszyscy mamy umowę o pracę i świadczenia socjalne. Nigdy się nie zdarzyło, żeby wypłata nie przyszła na czas. Wszystko tak, jak powinno być. Dostajemy też regularne premie za dobrą pracę, więc czuję się doceniana.

A w jakich godzinach przychodzi się do pracy?
Mamy elastyczny grafik. Podczas pierwszej rozmowy możemy zgłosić, w jakim wymiarze czasu chcemy pracować. Są osoby, które mogą przychodzić do restauracji tylko trzy dni w tygodniu. Ja wolę pracować w godzinach popołudniowych i nie ma z tym żadnego problemu. Jest specjalny zeszyt, w którym zgłaszamy swoje prośby odnośnie grafiku.

Jak opisałaby Pani atmosferę w McDonald's?
Mamy rodziną atmosferę. McDonald’s organizuje nam różne imprezy, wyjazdy, ogniska. Firma zabrała nas też na wycieczkę do Krakowa, do teatru. W takich inicjatywach mogą brać udział wszyscy pracownicy. Możemy też zgłaszać nasze pomysły, gdzie chcielibyśmy pojechać.

W McDonald’s pracuje też sporo młodych ludzi. Jak się Pani pracuje z takimi osobami?
Super! Ja nawet wolę pracę z młodymi. Powiem nawet tak, że mi to dodaje wigoru i siły. Zawsze można się pośmiać i pożartować. Odmłodniałam w McDonald's i z chęcią tu przychodzę. 

A jakie są relacje z przełożonymi?
Można na nich zawsze liczyć. Jeśli wypadnie komuś trudna sytuacja, to kierownictwo potrafi to zrozumieć. Kiedy potrzebowałam wziąć niespodziewanie dzień wolny to nie było żadnego problemu. Zawsze można przyjść, porozmawiać, poradzić się. Po zakończonej zmianie dziękują nam za pracę, to jest bardzo miłe.

Dlaczego poleciłaby Pani McDonald’s, jako pracodawcę, innym osobom? Co najbardziej podoba się Pani w tej pracy?
Praktycznie wszystko. Ja po prostu lubię tę pracę. Jest ruch, coś się dzieje, pracujemy z różnymi osobami, zmieniamy stanowiska, więc nie ma monotonii. Bardzo mi to odpowiada. U nas pracownicy są bardzo zadowoleni i polecają tę pracę swoim znajomych i rodzinie. Niektórzy pracują w McDonald's 10, 15 i więcej lat. 

Kto może się w takim razie starać o pracę w McDonald's?
Wszyscy! Trzeba mieć chęć do pracy i nie bać się. Jeśli ktoś jest leniwy i mu się nie chce, to żadna praca nie będzie dla niego odpowiednia. W McDonald’s można się wszystkiego nauczyć, bo firma zapewnia szkolenia. Wystarczy tylko chcieć.

 

Przeczytaj
poprzedni
5 kwietnia 2019
Fundacja Ronalda McDonalda – aby rodzina mogła być razem
Przeczytaj
następny
19 czerwca 2019
Najbardziej podoba mi się w McDonald’s tempo pracy i różnorodność zadań
Aplikuj